czwartek, 31 maja 2012

Małe zakupy

W ciągu ostatnich dwóch tygodni udało mi się kupić kilka nowych drobnych kosmetyków, o których jeszcze wam nie pisałam. Zakupy były zupełnie spontaniczne.Jak zaraz zobaczycie, nie zawsze spontaniczność popłaca, no ale samo próbowanie nowych produktów na tym polega, że jedne nam pasują inne nie. Zapraszam.

 Rzęsy które udało mi się kupić w TK Maxx za 14 zł (pierwotna cena 27)

 Lakier marki Vipera Cosmetics nr.110 kolor jasny koral, jednak jego aplikacja to koszmar, jest strasznie rzadki i nie trzyma się zbyt długo.Kupiłam go w osiedlowej drogerii po namowie ze strony sprzedawczyni, kosztował 9 zł.

Maseczka Eveline Cosmetics Magia Orchidei. Już pół maseczki rozpoczęłam i jestem zadowolona.Maseczka ładnie pachnie i ma przyjemną konsystencję. Skóra po aplikacji jest nawilżona jak nigdy. Kupiłam ją w Biedronce za około 2 zł.

A jak wam udają się zakupy pod wpływem chwili?

sobota, 26 maja 2012

Kiermasz Skarbów w Szczecinie



Dzisiaj od 10.00 do 14.00 w Domu Kultury Słowianin odbywa się Cekinada. Podczas Cekinady prezentują się osoby oddane tworzeniu stylu hand made – projektanci mody, twórcy biżuterii, dodatków i akcesoriów odzieżowych, a także twórcy mebli. Ja dowiedziałam się o tym wydarzeniu przeglądając bloga jednej ze szczecinianek. Oczywiście już jestem po wizycie na kiermaszu, bo pojechałam na niego z samego rana. Pokażę wam co upolowałam.
 Torba pełna skarbów
  

 Piękna i niepowtarzalna torba na wiosnę. Trudno było mi się zdecydować, ale cieszę się z mojego wyboru. Torba jest super zrobiona i ma czerwoną podszewkę oraz kieszonki w środku.
Dziewczyna która mi ją sprzedała była przemiła. Poza tym fajnie jest powiązać bloga którego czytam od jakiegoś czasu z twarzą realnej osoby.
Adres bloga : http://longredthread.wordpress.com/



 

 Zakupiłam również dwie piękne bransoletki, jedną dla przyjaciółki, drugą dla siebie.Pokaże wam zdjęcie tej mojej, bo tej dla przyjaciółki nie chcę rozpieczętowywać.
Adres bloga :http://www.olaparasola.blogspot.com/



A oto lampion na świeczkę, który kupiłam z myślą o mojej kochanej mamie. Jest zupełnie w jej stylu i mam nadzieję, że jej się spodoba. Spodobał mi się zwłaszcza pomysł na wykorzystanie do wykonania jego słoika szklanego.




Nie mogę nie wspomnieć o stanowisku Pani na którym znalazłam pluszowego marynarza, w którym od razu się zakochałam. Zdobyłam wizytówkę i już nie mogę doczekać się złożenia zamówienia na mojego osobistego mini-męża ( mój maxi-mąż jest marynarzem, więc posiadanie mini na pewno umili mi chwile tęsknoty).
Adres bloga: http://www.pracowniazlotanitka.blogspot.com/

Powiem wam, że bardzo podziwiam ludzi którzy robią coś z pasją. Uważam, że bardzo trudno jest znaleźć cobie coś co w 100% daje nam satysfakcję i zadowolenie z siebie. 
Ja wciąż, szukam i powiem wam że szukanie też nie jest takie złe.
Pozdrawiam!

czwartek, 24 maja 2012

Coś słodkiego i szybkiego


Strucla gruszkowa z ciasta francuskiego.

 Składniki:
opakowanie ciasta francuskiego
0,5 kg gruszek lub jabłek
1 łyżka miodu
1 białko z jajka
 pół łyżeczki cynamonu
cukier puder

Rozwinąć ciasto na blaszce do pieczenia na uprzednio wyłożony papier do pieczenia. Nadmiar ciasta obciąć i według inwencji twórczej z pozostałego kawałka zrobić ciasteczka lub, jak ja,  babeczki z owocami. Gruszki obrać ze skórki i pokroić na małe kawałki. Do obranych owoców dodać miód i cynamon, wymieszać.

Na środek ciasta wyłożyć przygotowana masę owocową, brzegi pozostawić wolne. Zrobić na wolnych kawałkach ciasta poprzeczne nacięcia mniej więcej co 1-2 centymetry. Tak otrzymane paski przeplatamy na przemian na masie z gruszek.



 Gotowe ciast smarujemy białkiem, żeby ładnie zarumieniło się podczas pieczenia.

Gotowe ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 200 ° C z termoobiegiem na środkowym poziomie przez 20-25 minut.


Po ostygnięciu opcjonalnie ciasto można oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!

środa, 23 maja 2012

Projekt Denko

Dzisiaj przychodzę do was z trwającym u mnie Projektem Denko. Uzbierała mi się już cała reklamówka zużytych produktów, więc w końcu musiałam się za to zabrać. Przedstawię krótko każdy produkt i moją opinię o nim. Zapraszam.

 Zdjęcie grupowe całej gromadki

 Żel pod prysznic Nivea - jak każdy żel spełniał swoje zadanie myjące, ale jego zapach w pewnym momencie zaczął mi przeszkadzać
 Szampon do włosów Timotei głęboki brąz - zapach przepiękny, ale w miarę ,jak go używałam pojawił się na mojej głowie łupież. Nie łączę tego stricte z używaniem tego szamponu, ale też tego nie wykluczam.
 Żel do mycia twarzy Vichy Normaderm - sprawdził się u mnie całkiem ok, spełniał swoje zadanie, jednak nie uważam tego produktu za hit. Za tą cenę można kupić dwa równie dobre produkty.
 Krem pod oczy Ziaja pietruszkowy - kremik ma przyjemny zapach pietruszki i to chyba na tyle. Nie zauważyłam żadnego rezultatu po zastosowaniu całego opakowania.
 Maska do włosów Loreal Professional Force Vector - maska zdecydowanie gorsza od tych które stosowałam z tej firmy, nie zauważyłam również, żeby jakoś szczególnie chroniła kolor włosów farbowanych.
 Płyn do płukania ust Colgate Plax  Alcohol Free - produkt dobry, ponieważ spełnia swoją rolę,a dodatkowo nie ma w swoim składzie alkoholu,przez co jest przyjemniejszy w użyciu.
 Biały peeling enzymatyczny z alantoiną i białą glinką - peeling sprawdził się dobrze, starczył mi na kilka użyć, więc jest ekonomiczny.
 Krem Nivea - kultowy produkt, bez którego nie wyobrażam sobie mojej kosmetyczki
 Krem do rąk Be Beauty z masłem shea i olejkiem kokosowym -  krem dobry, ale nie doskonały, ma ładny zapach i dobrze się rozprowadza, jednak ręce znowu są suche po około godzinie od użycia.
 Antyperspirant Dove Invisible Dry - kulka spełniała swoją funkcję, jednak po pewnym czasie jej zapach zaczął mi przeszkadzać.
 Dwufazowy płyn do demakijażu oczu Sephora - produkt kupiłam za namową ekspedientki w drogerii, jednak okazał się całkiem przeciętny, nie radził sobie w 100% z tuszem, a zaznaczam, że nie używam wodoodpornych.
 Maskara Volume Million Lashes Loreal - produkt dobry, ale po bardzo krótkim czasie ( miesiąc) zaczął zachowywać się jak stary tusz - zostawiał grudki na rzęsach oraz osypywał się.
 Baza pod cienie Essence You Rocks - baza jak za taką cenę, to całkiem dobra, ale opakowanie do bani, połowe produktu zostało w środku, nie do odzyskania.
 Zapach Idole Armani - jeden z moich ulubionych, z sentymentu zostawiłam flakonik. Jak zakupię nowy produkt to go zamienię, a jak na razie przypomina mi, że muszę na niego oszczędzać!
To wszystko. Trochę się tego uzbierało, ale jestem z tego dumna, że nadal trwam w Projekcie Denko i mogę się z wami tym podzielić.
Pozdrawiam!

wtorek, 22 maja 2012

Moje dzieło

Witajcie. Dzisiaj chciałabym wam pokazać, jak przygotowałam moją koleżankę na ślub, na który miała jechać do znajomych. Wcześnie rano wpadła do mnie i zajęłam się jej fryzurą oraz makijażem. Zrobienie fryzury trwało około dwie godziny, natomiast makijażu około godzinę z doklejaniem rzęs oczywiście. mam nadzieję, że wam się spodoba.

Fryzura, loki z jednej strony spięte, z drugiej puszczone luźno.We włosy wpięłam czarne kwiatki, które kolorystycznie pasowały do sukienki.


Makijaż  w tonacji brązowej.

Co sądzicie o moich staraniach? Zaznaczam, że po raz pierwszy robiłam komuś fryzurę, malowałam kogoś czy przyklejałam kępki. Było to bardzo ciekawe doświadczenie.
Pozdrawiam!

niedziela, 20 maja 2012

Głód koloru

W końcu słoneczko zaczęło zaglądać w moje strony i poczułam, że nadchodzi lato i ciepłe dni. Pogoda nastroiła mnie do małych zakupów. Zdecydowałam się na szał kolorów, które kojarzą mi się z odpoczynkiem i kąpielami w słońcu.

Lakiery:
- Essence nail art special effect topper - daje super efekt, ale zmywanie go to jakaś katorga
- My secret  154 lemon juice- kolor ładny ale boję się czy będzie trwały

Cień trio Sensique trendy colour  3-125 - bardzo lubię takie zestawy kolorystyczne, mam nadzieję, że kolory będą tak nasycone na powiece jak na zdjęciu

Cień Essence 27 love talk metallic effect - kolor przepiękny, dodatkowo cień był przeceniony, więc się skusiłam.

A wam jakie kolory kojarzą się z latem i wakacjami?


sobota, 19 maja 2012

Glossybox maj

Jakiś czas temu oglądając filmik na temat Glssyboxa dowiedziałam się, że właśnie w tym miesiącu można zamówić pudełeczko, płacąc za nie przelewem. Bardzo się ucieszyłam, bo nie miałam innej możliwości zapłacenia. W euforii zamówiłam trzy kolejne pudełeczka, ponieważ taka opcja też była dostępna.Wczoraj dotarła do mnie paczuszka z Glossybox. Wiem, że już mnóstwo dziewczyn pisało o majowym pudełeczku lub nakręciło o nim filmiki. No ale dla tych co jeszcze nie widzieli lub nie poczytali:



Poniżej przedstawię wam zdjęcia produktów i mały komentarz do nich:

L'OCCITANE krem do rąk i do stóp - stosowałam ten do rąk i to mój hit, bardzo się cieszę, żę przetestuję ten do stóp

FURTERER suchy szampon - fajna pojemność, sprawdzi się na wyjazdy

AVENE płyn micelarny - stosowałam go jakiś czas temu i byłam zadowolona, więc na pewno się nie zmarnuje

LIERAC rozświetlający krem multiwitaminowy - próbka mała ale bardzo się z niej cieszę, mam nadzieję, że produkt spełnia swoje zadanie

DERMIKA peeling - dodając ten peeling do mojej kolekcji mogę peelingować się przez rok bez przerwy. Produkt musi poczekać na swoją kolej, ale na pewno jestem jego bardzo ciekawa.