środa, 27 czerwca 2012

Jezioro Szmaragdowe w Szczecinie




W poniedziałek wybrałam się z mężem i z naszym psem na spacer nad Jezioro Szmaragdowe. Jest to jedno z moich ulubionych miejsc w szczecinie i bardzo chętnie wybieram się tam za każdym razem. Tym razem również było super, pomimo pogody w kratkę i padającego od czasu do czasu deszczu.Poniżej kilka zdjęć, które udało mi się zrobić oraz kilka informacji o tym pięknym miejscu.





Trochę faktów:
Jezioro powstało w wyrobisku dawnej kopalni  kredy i margla, eksploatowanej przez, powstałą w 1862 roku, pobliską fabrykę cementu portlandzkiego "Stern". W okolicy dzisiejszego Jeziora Szmaragdowego rozpoczęto w 1862 r. przemysłową eksploatację porwaka margli o miąższości ok. 40-60 m. Początkowo eksploatowano surowiec skalny powyżej poziomu wód gruntowych, później zaczęto zagłębiać się, tworząc wyrobisko o głębokości ok. 20 m w stosunku do poziomu otaczającego terenu. Urobek transportowano do znajdującej się przy obecnej ul. Batalionów Chłopskich cementowni, niepotrzebny zaś nadkład składowano na hałdę (obecnie: Wzgórze Widok). 16 lipca 1925 roku natrafiono w ścianie południowej eksploatowanego wyrobiska na warstwę piasków zawodnionych, przez które nastąpił gwałtowny wlew wody i zalanie odkrywki. Wylew nastąpił spod wysokiej (ok. 50 m) pionowej ściany margli. Kopalnia Katharinen Kreidegrube została zalana przez wodę wybijającą z południowej ściany wyrobiska. Wszyscy z ówcześnie pracujących robotników zdołali się uratować. Jednocześnie nastąpiło częściowe osunięcie się ściany wyrobiska i powstanie stożka osuwiskowego. W 1959 nastąpiło ponowne osunięcie się ziemi w południowej części wyrobiska co spowodowało powiększenie się stożka osuwiskowego i zmniejszenie się powierzchni jeziora o ok. 0,4 ha. Na dnie jeziora wciąż znajdują się pozostałości górniczych maszyn i urządzeń. Nieopodal zaś jego brzegu wznosi się betonowy mostek, pozostałość po torowisku wywożącej urobek kolejki.
Z zalaniem kopalni łączy się miejscowa legenda: już od chwili uruchomienia pierwszych kopalń w okolicy, na początku XIV w., grasował w nich chciwy i złośliwy duch zwany Skarbkiem. Przez tak długi czas nagromadził on ogromne bogactwa, które ukrył pod ziemią. Schowek znajdował się właśnie u podnóża płd. urwiska. Gdy kilof górnika odsłonił owe bogactwa, Skarbek zalał wszystko wodą (wiadomości pochodzą ze strony www.wikipedia.org).
Zapraszam do odwiedzenia tego pięknego miejsca.

wtorek, 26 czerwca 2012

Karmimy Psiaki



Akcja Karmimy Psiaki to ogólnopolska inicjatywa, która ma na celu zebranie posiłków dla bezdomnych zwierząt. Aktualnie pomagamy schronisku w Zabrzu-Biskupicach, w którym przebywa ponad 300 psiaków czekających na ludzką dobroć i serce!
Pracownicy i przyjaciele schroniska "Psitulmnie" od lat starają się zapewnić mieszkającym tam psiakom jak najlepsze warunki. Dzięki naszej akcji chcemy pomóc im w tym zadaniu  
i zagwarantować psiakom codzienną, pełną miskę jedzenia.
Kliknij w link i pomóż:

Czarnobyl Reaktor Strachu

Horror twórcy przełomowego "Paranormal Activity". Sześcioro młodych ludzi szukających ekstremalnych wrażeń wynajmuje przewodnika, który, mimo surowych zakazów, zabiera ich do owianego tajemnicą miasta-widmo. Tu mieszkali niegdyś pracownicy reaktora w Czarnobylu. Po tragicznym wybuchu, ponad 25 lat temu, w ciągu 48 godzin przeprowadzono ewakuację całego miasta. Pozostali w nim nieliczni ludzie, których już nigdy więcej nie widziano... Wkrótce bohaterowie filmu odkrywają, że choć nikt nie przeżył katastrofy, bynajmniej nie są tutaj sami. Wszystko wskazuje na to, że przerażający rozdział w historii miasta nie został jeszcze wcale zamknięty (informacje na temat filmu pochodzą z portalu www.filmweb.pl ).


Wczoraj wybrałam się z mężem na film "Czarnobyl - reaktor strachu". Jako, że tytuł zdradza o czym będzie film, nie byliśmy szczególnie zdziwieni jego treścią. Fabuła bardzo prosta i wysoce przewidywalna. Było kilka momentów podnoszących ciśnienie, ale nie był to film który mogłabym nazwać super produkcją. Jak dla mnie to kolejny horror o grupce amerykanów na wycieczce, którzy zadowoleni z siebie pakują się w kłopoty. A więc nie jest to film najgorszy jaki widziałam, ale nie jest też w czołówce. Bilety kosztowały nas, 19 zł. jeden, czyli 38 zł.
A wy na jakie filmy lubicie chodzić do kina?


sobota, 23 czerwca 2012

Lokówka, pizza i takie tam...

Witajcie, trochę mnie nie było, ale już do was wracam z porcją nowych informacji. Zacznę od super promocji na jaką natknęłam się przeglądając gazetkę Tesco, która przyszła do mnie mailem. Od czwartku w tym sklepie ruszyły wyprzedaże, a mnie najbardziej zainteresowała obniżka na lokówkę do włosów. W gazetce widniała informacja, że lokówka jest przeceniona ze 100 na 25 złotych. Ja kilka dni wcześniej wybrałam się do Tesco aby sprawdzić cenę i lokówka kosztowała 50 złotych. Mimo wszystko skuszona niską ceną w czwartek wybrałam się do sklepu i dokonałam zakupu. Poniżej zamieszczę wam zdjęcia i opis.
Lokówka ceramiczna
Średnica 25 mm
Element grzejny pokryty warstwą ceramiczną
Maksymalna temperatura 190 stopni Celcjusza
Regulacja temperatury
Gumowy uchwyt


Wypróbowałam ją na razie na jednym paśmie włosów i wynik był zadowalający. Jak jeszcze troche popracjuę nad techniką, powinno być super.

Nie mogłam nie napisać wam o mojej nowej fascynacji, jaką jest ruccola :). Spotkałam się ostatnio z moją koleżanką i jej narzeczonym i to właśnie u nich jadłam wyśmienitą pizzę posypaną tą wyrazistą sałatą. Efekt smakowy był niezapomniany, co skłoniło mnie do zakupu tej wspaniałej sałaty. Poniżej moja wariacja na temat pizzy z rukolą. Sos do pizzy zrobiłam własnoręcznie mieszając jogurt naturalny z czosnkiem, ziołami i odrobiną majonezu i przypraw.




Powiększyła się również moja kolekcja ziół. Zakupiłam kilka nowych i poprzesadzałam do swoich doniczek. A tak wygląda teraz mój ziołowy mini ogródek:





Pozdrawiam!

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Małe zakupy w TK Maxx

Witajcie.
Dzisiaj postanowiłam odwiedzić bardzo lubiany przez mnie sklep TK Maxx. Bardzo lubię kupować u nich kosmetyki. Często zaglądam również na część obuwniczą oraz zawierającą różnego rodzaju przedmioty do domu. Jako, że skończyła mi się odżywka do włosów miałam pretekst alby zakupić sobie nową, i to właśnie w TK Maxx. Padło na dwa produkty, bo nie mogłam się zdecydować, który wybrać. Obydwie odżywki są firmy Organic Surge i kosztowały mnie 20 zł jedna.Pojemność 200 ml, nie zawierają parabenów, silikonów natomiast zawierają olejki eteryczne. Pierwsza jest do włosów normalnych, powoduje zwiększenie błyszczenia włosów- zapach cytrusowy. Druga natomiast jest do włosów cienkich i ma wpłynąć na zwiększenie objętości- zapach limonkowy.


Przemykając między półkami w sklepie udało mi się wypatrzeć świecę o której od dawna myślałam. Nie zastanawiając się długo wybrałam najbardziej przypadający mi do gustu zapach. Tym razem padło na jagodowo- waniliowy. Świeca jest firmy Tiny Temptations.



A więc wycieczka do TK Maxx kolejny raz zakończyła się sukcesem :). Pozdrawiam. Miłego dnia życzę!

piątek, 15 czerwca 2012

Lakierowa osa

Witajcie,
moja ostatnia wizyta w Drogerii skończyła się przygarnięciem przez mnie nowego lakieru do paznokci (powoli zaczynam mieć ich stanowczo za dużo) któremu nie mogłam się oprzeć. Kolor jest iście osowy. Lakier  to Astor nr 320. Do uzyskania pożądanego przez mnie nasycenia malowałam paznokcie trzy razy. Poniżej zamieszczę wam zdjęcia lakieru zaaplikowanego na paznokcie u stup. Dodatkowo zrobiłam wam zdjęcie paznokci u rąk które pomalowałam jednym z lakierów Elf. Efekt bardzo mi się podoba. Paznokcie malowałam dwa razy.





I jeszcze moje ostatnie dzieło naoczne. Z góry zaznaczam,że nie jestem profesjonalistką i to tylko taka moja pasja, więc bądźcie wyrozumiałe. Dodatkowo jakość zdjęć jest kiepska. Ale mimo wszystko wam pokażę.


Pozdrawiam!

wtorek, 12 czerwca 2012

Piekarnikowo story

Witajcie,
dzisiaj przychodzę do was z jednym z moich ulubionych sposobów na szybki i przepyszny obiad. Dopiero od niedawna odkrywam zalety posiadania porządnego piekarnika, więc nadal jestem zafascynowana z jaką łatwością przy pomocy tego urządzenia można przygotować super dobry i nie wymagający dużego nakładu pracy obiad.


Składniki
młode ziemniaki
mięso wieprzowe lub wołowe(wybór zostawiam wam, ja wybieram zazwyczaj mięsko z niewielką ilością tłuszczu)
cebula
sól i pieprz
zioła prowansalskie
majeranek
oliwa z oliwek




Do przygotowania potrawy potrzebne będzie nam jedno naczynie żaroodporne z pokrywką. Głębsza część posłuży do przygotowania mięsa, natomiast pokrywka wyśmienicie nadaje się do przygotowania ziemniaków.
Obydwa naczynia wykładamy sreberkiem. Ziemniaki przekrajemy na pół i układamy na pokrywce, następnie ziemniaki posypujemy solą, pieprzem i majerankiem. Mięso kroimy w kostki gulaszowe, wrzucamy do naczynia. Cebulę kroimy w drobne kawałki i dodajemy do mięsa. Wszystko posypujemy przyprawami i mieszamy,następnie skrapiamy oliwą z oliwek Całość przykrywamy kawałkiem sreberka. Gotowe naczynia wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180-200 stopni C.Nastawiamy funkcję z termoobiegiem. Wszystko pieczemy 60 minut. Po 45 minutach zdejmujemy z mięsa sreberko i zostawiamy odkryte naczynie.
Całość podajemy z surówką, sałatką lub bez dodatków. Smacznego!!!

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Glossybox czerwiec 2012 oraz zakupy - Revlon

 Dzisiaj przychodzę do was z najnowszym Glossyboxem który otrzymałam godzinę temu. Powiem, że to czerwcowe pudełeczko trochę rozczarowuje. Z resztą zobaczcie same:

 No więc nie ma nawet na czym oka zawiesić. Coraz bardziej skłaniam się ku zaprzestaniu zamawiania pudełek. Zostało mi jeszcze lipcowe i chyba na tym podziękuję.
A teraz druga niespodzianka która przyszła do mnie dziś kurierem. Kosmetyki Revlon które zamówiłam na Allegro. Zamówiłam dwa podkłady, jeden używam już jakiś czas drugi to dla mnie nowość Revlon Photoready w musie oraz skusiłam się na eyeliner w żelu, ponieważ mój eyeliner Bobbi Brown po wielokrotnej reanimacji nie nadaje się już do niczego.

 



 
O wiele bardziej ucieszyła mnie ta druga przesyłka.Już nie mogę doczekać się zmolestowania nowego eyelinera. Pozdrawiam!!!



czwartek, 7 czerwca 2012

Lakiery Elf (e.l.f. Essential 3-Piece Nail Polish Set)

Podczas ostatniej wizyty w TK Maxx przykuły moją uwagę nowe zestawy lakierów do paznokci firmy Elf. Postanowiłam wypróbować choć jeden, ponieważ cena ich była niebywale zachęcająca. Zestaw trzech lakierów kosztował 17 zł. Wiem, że na stronie Elf te lakiery kosztują 3$ no ale mimo wszystko dostęp do nich jest ograniczony.
Miałam do wybory odcienie:

E.l.f. Essential 3-Piece Nail Polish Set

Color Vacation 
Beautifully Bright
Beach Party
Glam Bam
Nice & Natural

 Wybrałam ten pierwszy zestaw.


Póki co jestem zadowolona, użyłam na razie dwóch lakierów :Mint Cream i Punk Purple. Pink Purple użyłam na paznokciach u stup i efekt jest świetny. Już jedna warstwa wystarczyła, żeby dobrze pokryć płytkę paznokcia. Koloru Mint Cream użyłam na paznokciach u  rąk i tu już musiałam nałożyć trzy warstwy aby uzyskać pożądany efekt. Kolor Lilac zostawię zamknięty bo to chyba nie mój kolor. Być może podaruję go przyjaciółce.